Skip to content

Budownictwo i architektura : Problemy z AR: Problem z pomnikami i pamięcią

2 miesiące ago

575 words

Dzięki uprzejmości The Architectural Review Blogu kontynuuje współpracę z The Architectural Review, wprowadzając krótkie wprowadzenie do tematów miesięcznych wydań magazynu.
W tym artykule redakcyjnym z wydania AR z grudnia 2014 r.
Redaktorka AR Catherine Slessor zastanawia się nad współczesnym podejściem do memoriałów, argumentując, że.
Ponieważ architektura rzadko może naprawdę uchwycić pojęcie nieobecności, kultura pamięci wygasa w pocieszające banały.
Zawsze niespokojni bracia, to w roku związek pomiędzy budynkiem a pamięcią miał szczególnie naładowany rezonans.
Stulecie wybuchu pierwszej wojny światowej ukształtowały znane opowiadania o rzezi i ofierze, a 25.
rocznica upadku muru berlińskiego oznaczała moment, w którym komunizm w Europie wreszcie się załamał i upadł.
Nie ulega wątpliwości, że są to głębokie, epokowe wydarzenia, ale to, w jaki sposób są upamiętniane w formie zbudowanej, jest często problematyczne.
Z oczywistym wyjątkiem Lutyens.
Cenotaf, a być może Maya Lin.
Ściana wojny w Wietnamie w Waszyngtonie, większość pomników wojennych to na ogół rozdzierające ćwiczenia w sentymentach lub bombastach.
Osaczając niepokojące poczucie szoku i emocjonalnego odrętwienia, znakomicie pozbawiona ozdób Cenotaf dowodzi intensywności, jaką nieuchronnie naśladuje na tym głupie pole ceramicznych maków, które tymczasowo zainstalowano w wieżowcu Tower of London z okazji stulecia pierwszej wojny światowej.
Tom Wilkinson zwraca uwagę, że mamy skłonność do zdobywania pamiątek, na które zasługujemy, poprzez kombinację politycznego tchórzostwa i podstępnego pełzania kulturowej sanityzacji.
Po upływie stulecia bolesny, ale elementarny akt pamięci sprowadza się do przyjemnego tłumu, przypominającego eksplozję w sklepie z pamiątkami.
I rzeczywiście, gdy pomnik w Tower of London zostaje zdemontowany, pojedyncze maki są sprzedawane społeczeństwu na cele charytatywne, więc możesz kupić swój własny kawałek historii.
Teraz także rozebrano Mur Berliński, który był dziwnie podobny, ale bardziej upokarzający.
dezagregacja i utowarowienie.
Kiedyś był nienawistnym symbolem ucisku i nietolerancji, stał się niechcący tandetnym popowym pomnikiem, a jego większe sekcje wysyłane były na placach miejskich, jako pomniki politycznej pychy, podczas gdy mniejsze fragmenty zostały podzielone na fragmentaryczne pamiątki w salonach na całym świecie.
., jak pisze Rob Wilson.
Pierwszy raz odwiedziłem Berlin na wycieczce studenckiej w 1981 r.
i odbyłem zwykłą pielgrzymkę turystyczną, by zahipnotyzować, zahipnotyzować, przy ścianie z rusztowania przed zbombardowanym Reichstagiem.
Poza paskiem śmierci, które pochłonęło życie co najmniej 136 osób, był prawdziwy terra incognito, obecnie niewyobrażalny w obecnej swobodniejszej erze map satelitarnych i Google Street View.
Ale mimo ich bliskości, Berlińczycy Wschodu i Zachodu nie mieli sobie nawzajem żadnej koncepcji.
życie i krajobrazy.
Ściana wykonała swoją pracę.
Fizyczna pustka po upadku została wypełniona przez przewidywalną nijaką melanż budynków na zakupy i kulturę, ale przez pewien czas niesamowita pustka jej nieobecności i topniejąca topografia przemawiała znacznie bardziej wymownie o agresywnym, połączonym Berlinie i Europie.
Historia.
A tutaj, być może, jest paradoks.
Sercem całej kultury pamięci jest pojęcie nieobecności, które architektura rzadko może naprawdę uchwycić lub zinterpretować.
Tak więc fakt, że tak często popada w pocieszające banały, nie powinien nas zaskoczyć.
Zapisz się do recenzji architektonicznej + 5
[hasła pokrewne: regulamin rodzinnych ogrodów działkowych 2015, instalacja elektryczna krok po kroku, głębokość przemarzania gruntu ]

Powiązane tematy z artykułem: głębokość przemarzania gruntu instalacja elektryczna krok po kroku regulamin rodzinnych ogrodów działkowych 2015